wtorek, 5 maja 2009

szła


Wydawało się jej, że jest dorosłą kobietą. Pewną siebie, dumną i szczęśliwą. Uległa złudzeniom jakie sama sobie stworzyła. Wystarczyła kropla, słowo, by świat jej legł w gruzach. Ale ja nią nie jestem. Nie teraz.





Idę ulicą, ogladam się za siebie. Cholera ktoś mnie śledzi. Czy to prawda? Zastanawiam się czy ktoś mnie śledzi. Może to jakaś zjawa? A może prawda? Spaceruje, biegnę. Złamałam obcas. Już czwarty w tym tygodniu, a dziś dopiero środa. Nie umiem chodzić, kto do cholery jasnej wymyślił 10 centymetrowe szpilki?I za jakie grzechy mam w nich chodzić. Moja kobiecość, subtelność i wdzięk zniknęły, gdzieś między 4, a 7 rokiem życia. Podarłam rajstopy zakładając, znowu poszło oczko. Nie umiem prosto pomalować oczu, nie umiem nałożyć różu, użyć lotki do rzęs. Może nie jestem ideałem, może czasami nic mi się nie chce, zasypiam o nieprzyzwoitych porach, a po sexie najchętniej idę spać. Nie lubię nudy i w życiu i w ksiażce i wszędzie tam, gdzie może się wkraść. Nie jestem glamour. I wcale mnie chcę być. Nie zostanę miss osiedla, miasta czy kraju i co z tego? Nie będę sławą piosenkarką, no to co? Najbardziej cholera lubię być sobą. Bez tego całego bajzlu, kobietą szukającą metafizyki i tyle. Wieczory są miłe. Uspokoiłam się. Będę dobrą żoną, matką i kochanką. No cóż.


Popołudnie nad wodą. Opalanie się i spacery. Obcowanie z naturą. Jestem czasami muzą i postacią z kreskówki. Czasami bywam, tak po prostu, bo nie umiem być. Na stałe mi cięzko to nie ten etap. Proszę państwa to jest życie, a nie jakaś bajka. Tutaj nie ma dobrych zakończeń. Triumfuje wyrachowanie. Ja się tego nie nauczę. Wybaczcie.

1 komentarz:

  1. http://zulineczka.flog.pl/wpis/1202881/

    ona kradnie Twoje notki !

    http://www.photoblog.pl/psiumbzium/65107556

    i tu też, to ta sama dziewczyna.

    A piszesz cudownie ;*

    OdpowiedzUsuń