
Złapałam w dłonie kubek herbaty, był ciepły, ciepły do tego stopnia, że oplotło mnie, aż po czubki palców. Unoszące się drobinki cynamonu w powietrzu i ten zapach, zapach świąt. Bazie i świeży chleb, a do tego pomarańcze. Uwielbiam się uśmiechać, kiedy nadchodzi poranek.
Jestem banalna, przesadna, teatralna.
Ambiwalentna, egoistyczna.
Palę jednego papierosa za drugim, piję wódkę bez potrzeby kieliszków.
Często nie kończę na jednym czy dwóch piwach.
Jestem heterosexualna (mimo Tych wszystkich plotek, kobiet, pocałunków, tańców, spotkań i spojrzeń w oczy. Mimo przytuleń, opowieści, chodzenia do klubów branżowych i tego wszystkiego.)
Często też myślą, że jestem erotomanką, rozwiązłą jak nikt inny.
Ale to nie ja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz